Peru -informacje praktyczne i plan podróży

       Moja podróż do Peru , rodziła się prawie 2 lata , już wtedy byłam o krok od kupienia biletów lotniczych , jednak prasowe informacje o napadach na autobusy głównie te międzymiastowe , na ówczesny moment odwiodły mnie od wyjazdu. Jak to mówią do wszystkiego trzeba dojrzeć i w tym roku w końcu dojrzałam do samotnej wyprawy do kraju Inków. Celem przewodnim było zrealizowanie kolejnego marzenia trekkingowego czyli Camino Inca – 45km pieszo przez Andy do Machu Picchu . Peru , jednak ma tak wiele do zaoferowania , że oczywiście chciałam połączyć wędrówkę do inkaskich ruin z innymi pięknymi miejscami.

Peru -kiedy jechać ? zależy co zamierzacie robić i jakie miejsca odwiedzić. Pora deszczowa wyraźnie jest zaznaczona od listopada do marca , w lutym jest zamknięte Camino Inca.  Najmniej deszczowe ale tez najchłodniejsze  miesiące , to czas naszego lata ; czerwiec-sierpień, Lima wówczas jest zwykle spowita mgłą , jest deszczowo i chłodno , choć właśnie jest to najlepszy czas na trekkingi górskie.

Waluta -można posługiwać się zarówno dolarami amerykańskimi ,jak i euro. Walutą narodową jest nowy sol peruwiański.  Kurs wymiany USD zwykle oscylował w okolicy 3,25 soli za 1 usd, za euro natomiast płacono 3,8 sola.  Poza małymi wioskami , jest dużo bankomatów , jak i jest możliwość płacenia kartą ( nieraz za dodatkową opłatą np. 5% transakcji ). Polecam korzystanie z bankomatów BFC , nie pobierają prowizji , w pozostałych jest prowizja na poziomie 18 soli .  Karta Visa daje więcej możliwości niż Mastercard ( nie wszędzie ją akceptują). W Bankach BFC jest także możliwość pobrania gotówki w większej kwocie bez prowizji – jednak tylko na bazie wypukłej karty VISA.

Uwaga   np. w Cusco we wszystkich bankomatach był podobny limit wybrania gotówki; 200 Usd lub 700 soli , sama doświadczyłam problemów z zorganizowaniem większej kwoty w jeden dzień właśnie z tego powodu- ostatecznie musiałam wybrać gotówkę kilkoma różnymi kartami.

Czas- latem od naszego czasu należy odjąć 7h do tyłu.

Połączenia lotnicze i transport krajowy ;  jedną z najtańszych opcji  dotarcia do Peru ,daje przelot Iberią z Madrytu ,poza tym Air France czy Latam  oraz inne . Wewnątrz Peru mamy kilku  lotniczych operatorów krajowych ; Latam , Star Peru , Lc Peru, Avianca – polecam pierwszą z tych firm , mają dużo połączeń i są terminowi .

Jeśli chodzi o transport autobusowy   jest bardzo wiele firm przewozowych , choć nie polecam tu  oszczędności , gdyż w grę wchodzi temat bezpieczeństwa ( jest dużo wypadków drogowych czy napadów na autobusy) . Sama korzystałam z firmy Cruz del Sur-bilety można kupić online tutaj ; http://www.cruzdelsur.com.pe/

Ciekawą opcją choć nie korzystałam wydaje się być sieć połączeń autobusowych  Peru Hop, która oferuje przystanki w najciekawszych miejscach turystycznych .

Wizy-nie są wymagane  dla Polaków przy pobycie turystycznym do 180 dni.

Wracając teraz do mojej podróży ,cały pobyt trwał pełne 3 tygodnie . Podróż została ułożona tak , by nie podróżować nocą autobusami a dłuższe odcinki pokonywać samolotem . Wyglądała on mniej więcej tak;

1)Lima-Arequipa- samolot -linie LATAM

Niestety w Arequipie zamiast 1,5 dnia , spędziłam ledwie kilka godzin +nocleg. Wynikło to ze sporego opóźnienia w dotarciu do Limy z Madrytu , jak i problemu z odbiorem bagażu.

Dla znających hiszpański przybliżony opis zdarzenia przez peruwiańską prasę tutaj :

https://peru21.pe/peru/pasajeros-pasaron-noche-aeropuerto-pisco-422235

Po krótce wyglądało to tak – tuż przed moim  lądowaniem w Limie , lotnisko zostało zamknięte , gdyż samolot linii LC Peru miał awaryjne lądowanie .Samolot Iberii został przekierowany do Pisco- malutkie lotnisko krajowe , niedawno otwarte , nieprzygotowane do tak dużych samolotów , bez infrastruktury w postaci kontroli paszportowej , celnej , kawiarni , w skrócie , poza tym ,że lotnisko jest nowe , nie ma na nim praktycznie nic.

Wylądowaliśmy w Pisco o 18.30 ,przez kolejnych 6h pasażerowie z Madrytu , po 12 -godzinnym locie byli trzymani w samolocie na płycie lotniska , w oczekiwaniu na powrót do Limy , jednak to się nie udało. Po długim oczekiwaniu na tankowanie , samolot miał problem z ponownym wznowieniem lotu ( problem z systemem zasilania), a potem dodatkowo pilotom skończył się dopuszczalny czas pracy. Po północy mogliśmy w końcu opuścić samolot , zorganizowano odprawę paszportową , jednak wciąż całą noc koczowaliśmy na lotnisku , bez wody , bez jedzenia i bez możliwości zakupu powyższego. Dopiero o 9 rano następnego dnia  przyjechały autobusy by zawieźć nas do Limy , podróż trwała kolejne 4h . Na lotnisku w Limie okazało się ,że bagaż doleci dopiero następnego dnia z Pisco . Mi osobiście przepadł kolejny lot do Arequipy , dwie noce w hotelach , które miałam zarezerwowane wcześniej.  LATAM , jednak okazał się tak dobroduszny , iż mimo ,iż zgłosiłam się do nich już po odlocie mojego samolotu , przebukowali mi lot bez kosztów na kolejny dzień. W ten sposób moja podróż została zmodyfikowana z przyczyn ode mnie niezależnych. Jak to mówią wszystko dobre co się dobrze kończy , ostatecznie reszta podróży przebiegła już niemal bez zakłóceń.

2) Arequipa -Cobanaconde( kanionColca)  -autobus  turystyczny – niestety wszystkie odjeżdżają koło 3.30-4 rano by dotrzeć  koło 8.30-9h na Cruz del Condor-czyli punkt obserwacji kondorów wzbijających się  wtedy ponad  kanion. Alternatywą  są busy lokalne – różne  godziny   odjazdów

W kanionie Colca spędziłam 2 dni , odwiedzając okoliczne punkty widokowe

3)Cabanaconde-Chivay-Puno-bus lokalny +4M EXPRESS ( nie ma tu innych opcji transportu publicznego , jeśli nie chcecie się wracać do Arequipa)

Chivay-Puno- 6h jazdy -bus turystyczny z przystankami na punktach widokowych

W Puno oczywiście główną atrakcją jest rejs po jeziorze  Titicaca z odwiedzeniem wysp ( w moim przypadku Uros i Taquile)  i ich mieszkańców.

4) Puno-Cusco- firma  Cruz del Sur – 7h30 min – wg rozkładu miało być 6h

Cusco ma piękne centrum z licznymi kościołami , Plaza de Armas .W okolicy również jest masa atrakcji jak Valle Sagrado , Góra 7 kolorów czy przede wszystkim Machu Picchu  – z opcją trekkingu .

Sama ostatecznie z różnych powodów , także organizacyjnych dot. Camino Inca ograniczyłam się do zwiedzenia Cusco . Udało mi się zrealizować Camino Inca – czyli 4 dni / 3 noce pieszo do Machu Picchu , oraz zdecydowałam się na zakup dodatkowego wejścia na Machu Picchu  na drugi dzień po zakończeniu trekkingu wraz z wejściem na przylegającą do niego górę Machu Picchu Mountain -3067m

5) Cusco-Lima- samolot -linie LATAM

Lima jest wpisana na listę światowego dziedzictwa Unesco – centrum historyczne na pewno jest warte zobaczenia!

6.)Lima-Paracas-Lima – firma  Cruz del Sur – w jedną stronę do 4h

7 )Paracas-Ica-Paracas- firma Cruz del Sur -1h40min w jedną stronę

W okolicy Paracas odwiedziłam wyspy Ballestas-zwane Galapagos dla ubogich  oraz Rezerwat Paracas – jest  jednym z najsuchszych miejsc na ziemi.

Wybrałam się także do miasteczka Ica oraz do oazy Huacachina

Reasumując czemu przede wszystkim  warto odwiedzić Peru;

  1. posiada najgłębszy kanion na świecie- wciąż trwają tam spory czy jest to kanion Colca czy drugi  podobny położony również w rejonie Arequipy.
  2. posiada najwyżej położone żeglowne jezioro świata -Titicaca- 3810m
  3. Machu Picchu -jest  jednym z siedmiu współcześnie wybranych cudów świata
  4. Lima -wpisana na listę światowego dziedzictwa Unesco
  5. do Peru należy część największej dżungli świata ( warto odwiedzić Iquitos)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii PERU 2018 i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s