Sycylia w pigułce część I

Sycylia  jest podobno  piękna przez cały rok , my wybraliśmy  się w grudniu . Trochę było obaw o złą pogodę, zwłaszcza deszcze . W sumie jeden dzień dość mocno padało , poza tym w większości było słonecznie z temperaturą w dzień 12-15 stopni , w nocy 8-10 stopni .

Przylecieliśmy tutaj linią Wizzair do Katanii i to była właściwa decyzja , bo przez moment myślałam o Ryananir do Trapani i powrót z Katanii Wizzairem. Po ostatnich zawirowaniach z Rynanair , nie chcieliśmy się narażać na ponowy stres , jaki mieliśmy jadąc w Dolomity 2 m-ce wcześniej .

Jeśli chodzi o zakwaterowanie  -mieliśmy dwa – najpierw w Trapani jako baza wypadowa , a następnie w Syrakuzach . Podzieliliśmy wyspę na 2 części , gdyż odległości są większe niż się wydaje. Jest kilka autostrad , w większości darmowych , jednak jadąc lokalnymi drogami , traci się sporo czasu.

Po odebraniu auta na lotnisku w Katanii – decydujemy by najpierw jechać północną stroną wyspy  do Trapani.  Zatrzymujemy się w nadmorskim  miasteczku Cefalu , troszkę zbaczając z drogi. Jest to urokliwe miejsce i warto pospacerować uliczkami starej części miast , jak i spojrzeć na morze .

cefalu duomo( katedra)

Wieczorem dojeżdżamy do Trapani , mamy apartament na starym mieście .  W sumie najmniej czasu chyba poświęciliśmy na zwiedzanie miasta , choć też znów nie ma tak dużo do zwiedzania. Następnego dnia wybieramy się do Erice- średniowiecznego miasteczka położonego na wzgórzu o wysokości 750m górującym nad Trapani. Można tam dostać się autem , autobusem  jak i kolejką  . My wybieramy kolejkę. Bilet wjazdu tam i z powrotem  kosztuje 9 eur.

Miasteczko jest otoczone murami , szczególnie warte uwagi jest katedra oraz zamek Castello  di Venere . Warto powłóczyć się wąskimi uliczkami i poczuć klimat dawnych dziejów .Poniżej katedra zwana Duomo , zbudowana w 1312 roku , przynależy do niej także 28- metrowa dzwonnica, z której rozpościerają się piękne widoki na okolice.

Erice – Duomo ( katedra)

dzwonnica przy katedrze w Erice

 

Zamek Castello di Venere

Zamek został zbudowany w XII/XIII na miejscu świątyni Venus , która przez wieki była miejscem kultu  dla starożytynych Greków , Fenicjan , Rzymian . Można zwiedzić patio zamku , skąd rozpościera się widok z jednej strony na saliny obok Trapani, z drugiej na wybrzeże , siegając san Vito lo Capo podczas ładnej pogody.

patio Castello di Venere

Erice- via Giudaica

Kolejny dzień spędzamy na wizycie w przepięknym parku  Reserva Naturale dello Zingaro -wybieramy się tam w Dzień Bożego Narodzenia , z lekką wątpliwością czy będzie otwarty. To pierwszy Park Narodowy na Sycylii, otwarty w 1981  roku. Do Parku są dwa wejścia – główne 2km na północ od malutkiego miasteczka Scopello  , jak i od strony San Vito Lo Capo – 12km niżej . Z tego co doczytałam , nie ma możliwości dojazdu tutaj komunikacją publiczną .Park jest otwarty  zimą ( październik-marzec) od 8h do 16h , latem ( kwiecień-wrzesień) od 7 do 19h. Pełny bilet wstępu – 5 eur. Tu nas spotyka miła niespodzianka , mimo , iż jest portier , wpuszcza nas gratis z uwagi na 25.12. Dzień także mamy słoneczny i ciepły , a ciepły ubiór jaki wzięłam okazał się zbędny .Główny szlak w parku , biegnie tuż przy morzu i wynosi 7 km ( jakieś 4h tam i z powrotem ) wracając tą samą trasą. Przy szlaku są liczne odgałęzienia do malutkich plaż ukrytych pośród skał.

Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej http://www.riservazingaro.it/index.php?lang=en

Dużo pomogła nam mapka jaką tam znalazłam i wklejam poniżej , gdyż poza głównym szlakiem , reszta nie jest zbyt dobrze oznaczona.

mapka parku Zingaro

 

Park Dello Zingaro

Park Dello Zingaro

Park Dello Zingaro

 

Park Dello Zingaro- grotta dell” Uzzo”

Gdy doszliśmy w pobliże drugiego wejścia do parku , zamiast wracać tą samą drogą , stwierdziliśmy ,że wrócimy przez interior parku . Skorzystaliśmy z żółtego szlaku- który jest odnogą czarnego .

na żółtym szlaku – Park Zingaro

Pnie się on cały czas ku górze , w pewnym momencie dochodzimy do rozwidlenia szlaków i w dużej części kierujemy się intuicją bo oznaczenia nie są jednoznaczne. Wg mapki powyżej podążamy potem szlakiem fioletowym , który zastraszająco wciąż pnie się ku górze , droga jest wąska i śliska , jest wilgotno i coraz wyżej. Oboje już czujemy pewien lęk czy czasem nie zabłądziliśmy , jednak decydujemy się kontynuować.  W końcu dochodzimy do punktu skąd rozpoczyna się schodzenie , czujemy ulgę , droga też jest już łatwiejsza.

Gdy już zeszliśmy na dół okazuje się ,że szlak , który obraliśmy był w ogóle zamknięty .  Cała przygoda dobrze się skończyła i zdążyliśmy przed zmierzchem wrócić . Dzień w Parku Zingaro był najlepszym dniem spędzonym na Sycilii- wynika to zapewne także z mojego umiłowania do kontaktu z naturą .

Jedno popołudnie także poświęciliśmy do zajrzenia na pobliskie Trapani solniska- tzw Saline di Trapani . Nie wywarło to na mnie jednak jakiegoś wielkiego wrażenia.

Saline di Trapani

Saline di Trapani

W Marsali z kolei najbardziej  podobał  mi się zachód słońca , który można było stamtąd obserwować.

Marsala- zachód słońca

 

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii SYCYLIA 2017 i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s