Wokół kanału Beagle

Kanał Beagle- zwany w języku  lokalnym yagan  –Onashaga –  oddziela Ziemię Ognistą od wysp tj.; jak  Navarino , Lenox, Picton i innych za którymi jest już tylko Antarktyda. Kanał ten łączy oba oceany ; Atlantycki i Pacyfik- rozciąga się na długość około 200 mil. Jego nazwa została nadana na cześć angielskiego statku HMS Beagle , który w latach 1826-1830 prowadził tam prace badawcze.

Na zwiadzenie kanału Beagle i jego okolic poświęcamy drugi dzień naszego pobytu w Ushuaia. Korzystamy w tym dniu z 2 wycieczek zorganizowanych  przez  firmę Piratours:

  1. Rejs po kanale Beagle ze zejściem na wyspę Karelo , do wyboru był rejs półdniowy -3h oraz całodniowy 6h z wizytą w Estancia Hamberton.Rejsy półdniowe wypływają 2 razy dziennie – o 9h lub 15h .
  2. Wycieczka na wyspę Martillo , znajdującą się również nad Kanałem Beagle , gdzie można przez godzinę pospacerować z pingwinami. Piratours to jedyna firma , która oferuje spacer pośród pingwinów , inne natomiast mają w ofercie podpłynięcie na odległość 3-5 metrów do wybrzeży wyspy Martillo bez schodzenia na ląd , dla mnie to była istotna różnica.

Nasz rejs po Zatoce Beagle rozpoczyna się o 9.30 , należy być 30 min szybciej. Zgłaszamy się najpierw do budki Piratours- i zostajemy przekierowane obok do Canoneros – który jest gł wykonawcą usługi( stawki mają jednak podobne) . Po odebraniu biletów na podstawie voucherów jakie dostałyśmy przez internet, udajemy się już obok do portu .Tu uiszczamy opłatę portową , przechodzimy kontrolę i zostajemy  wpuszczone na katamaran. Piratours oferuje wycieczki dużym katamaranem na 150 osób lub małym jachtem na 25 osób( jachtem rejs trwa 1h dłużej i jest droższy o 10 USD). W obawie przed chorobą morską ze swojej strony,decydujemy się na katamaran. Pierwsze zaskoczenie-trafiamy na całą dużą grupę zorganizowaną z Polski .Uff.. kto by pomyślał ,że na końcu świata spotkamy tak liczną grupę rodaków..

Katamaran nie jest wypełniony po brzegi , więc płynie się komfortowo.Jako pierwszy punkt odwiedzamy wyspę Ptaków- Isla de los Pajaros, należącą do archipelagu wysp Bridges ,gdzie można oglądać min różne gatunki mew , kaczek , albatrosa czarnobrewego.

Isla de los Pajaros

Isla de los Pajaros

 

Isla de los Pajaros

Isla de los Pajaros

Następnie mamy okazje krótkiego zejścia na ląd na wyspę Karelo , gdzie możemy poruszać się wyznaczonym szlakiem- stąd widoki są naprawdę imponujące na okoliczne góry jak i sam kanał Beagle. Roślinność wyspy przypomina tundrę -dominują mchy i niskie trawy.

wyspa Carilo

wyspa Karelo

Następnie płyniemy na wyspę Wilków Morskich- Isla de Lobos, gdzie możemy obserwować wilki morskie .

Isla de Lobos

Isla de Lobos

Isla de Lobos

Isla de Lobos

Na koniec dopływamy do latarni , często mylnie nazywanej latarnią końca świata ( Faro de Fin del Mundo-ta znajduje się na Przyl Horn) , a tu mamy latarnię Les Eclaireurs ( Los Iluminadores) , otoczonej przez stada kormoranów.

latarnia Les Eclaireurs

latarnia Les Eclaireurs

Dziś jak widać po zdjęciach pogoda mniej dopisała , część dnia padało , był to dzień z najgorszą pogodą podczas całego wyjazdu , jednak dzięki organizacji czasu , niemal nie miałyśmy okazji zmoknąć.Musze przyznać , iż ta mroczna i deszczowa aura, podkreślała jeszcze bardziej surowość przyrody i potęgowała wrażenia bycia na końcu świata.

Na latarni kończy się nasza wycieczka i wracamy do portu , jako , iż kolejna wycieczka do Estancia Hamberton i na wyspę Martillo zaczyna się o 14.30 , mamy przerwę na zjedzenie ciepłego posiłku.

Tym razem środek transport to autobus -2h w jedną stronę +łódka 20 min w jedną stronę , w sumie wracamy dopiero po 20h do Ushuaia. Autobus dojeżdża do Estancia Hamberton,- w tym miejscu hodowano dużą liczbę zwierząt , jednak po jednej ze srogich zim w latach 90 , większość wyginęło , aż ostatecznie zrezygnowano z tego zajęcia. Obecnie znajduje się tu kawiarnia z pamiątkowymi zdjęciami i niewielkie gospodarstwo.Pilot  dzieli   nas na 2 grupy . Nasza grupa jako pierwsza udaje się na wyspę Martillo , by doświadczyć spaceru z pingwinami. Dla mnie to niesamowite i chyba najbardziej wyczekiwane przeżycie w tej podróży. Nigdy nie widziałam pingwina w jego naturalnym środowisku. Isla de Martillo jest domem dla około 20 tys pingwinów magellańskich oraz 16 par  pingwinów   typu Papua   ( jedyna kolonia w Ameryce Pd.) . Przebywają one tutaj od września do kwietnia. Najpierw na wyspę przybywają samce przygotowując gniazdo. Gniazda są drążone w ziemi.  Następnie w październiku samica składa zwykle 2 jaja .Pingwiny są niemal monogamicznymi zwierzętami , większość z nich wybiera sobie partnera na całe życie- dożywają 18-20 lat . Pierwsze małe pingwinki przychodzą na świat w połowie listopada  do początku grudnia i przez około miesiąc przebywają w gnieździe. Podczas naszego pobytu , nie ma już małych pingwinów- wyemigrowały , te dorosłe też już wkrótce opuszczą Isla de Martillo. Pingwiny ogólnie spędzają połowę roku na lądzie – gdy przychodzi na świat potomstwo , a połowę w wodzie.  Są dobrymi pływakami ,pływają z prędkością 6-12km/h . Jednak to w wodzie czyha na nie najwięcej zagrożeń – są to lwy morskie czy orki drapieżne.

Nasz spacer pośród tych zwierzątek trwa 1h z przewodnikiem , możemy zbliżyć się na odległość 3m. Pingwiny jednak wcale się nas nie boją , jeden chciał nawet udziobać Paulinę w kolano. Wydają one specyficzne dźwięki- podobno każdy ma swój indywidualny i są w stanie się rozpoznać nawet pośród tysięcy innych pingwinów.

Isla de Martillo

Isla de Martillo

pingwin na wyspie Martillo

pingwin na wyspie Martillo

pingwiny i ich gniazda w ziemi

pingwiny i ich gniazda w ziemi

Isla de Martillo

Isla de Martillo

Pozostał mi spory niedosyt po tej wizycie , mam nadzieję , że uda mi się je jeszcze zobaczyć w naturalnym środowisku , a żyją niestety tylko na półkuli południowej od wysp Galapagos przez Nową Zelandię , RPA , aż po Antarktydę.

Po powrocie z wyspy zatrzymujemy się jeszcze na chwilę w Estancia Harberton i okolicznym muzeum.

Estancia Hamberton

Estancia Harberton

W drodze powrotnej do Ushuaia przewodnik pokazuje nam  jako ciekawostkę ,drzewa , które zostały uformowane przez bardzo silne wiatry.

SAM_4834

Informacje praktyczne:

-opłata portowa 20 ARS

-rejs 3h po kanale Beagle -wykupiony w Piratours  60 USD

-wycieczka do Estancia Hamberton oraz na wyspę Martillo (1h spacer z przewodnikiem wśród pingwinów) z Piratours  110 USD +20 USD wstęp do Estancia Hamberton

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ARGENTYNA 2016 i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s