Bienvenido en America del Sur czyli witamy w Ameryce Południowej !

Po wielu zamysłach w końcu , zdecydowałam się na wyjazd do Ameryki Pd. Jako początkująca na tym kontynencie , wolę zacząć od tych bezpieczniejszych krajów jak Argentyna i Chile.

Do planu podróży zainspirował mnie wiersz Sary Vial – zaczynajacy się od słow ” soy el albatros que te espera en el final del mundo „( czyli jestem albatrosem , który czeka na Ciebie na końcu świata). Tekst ten  widnieje przy Pomniku Cabo de Hornos i  choć niestety mimo , iż będę tak blisko , nie uda mi się go zobaczyć na własne oczy , bowiem na Przylądek Horn , pływają jedynie kilkudniowe statki wycieczkowe, a ich cena niestety przekracza moje możliwości finansowe.

Znajdująca się w pobliżu Hornu , Ushuaia , jest jednak miejscem , które nazywamy  końcem świata , jest to najdalej wysunięte na południe zamieszkane miasto świata , ma więc w sobie coś fascynującego i bardzo mnie cieszy , że dotrę aż na koniec świata.

Drugim czynnikiem , który podsycił moją fascynacje kolejnym regionem Argentyny -Patagonią , były ułożone jakieś 2 lata puzzle z widokiem Torres del Paine , następnie było przeglądanie zdjęć tego pięknego miejsca i wiedziałam ,że któregoś dnia muszę tam pojechać. Nie sądziłam jednak ,że tak szybko się uda.

Obecna  podróż  będzie zdominowana przez wizytę na Ziemi Ognistej i w Patagonii , ale będzie również i krótki pobyt w Buenos Aires. Uważam , iż ta wyprawa jest najbardziej wymagająca zarówno pod względem organizacyjnym , jak i kondycyjnym. Mimo , iż tym razem jadę z koleżanką Pauliną  , wiem , że  pewno nie  będzie łatwo  . Zdecydowana większość czasu jest przewidziana na trekking , będzie to Park Ziemi Ognistej , stolica argentyńskiego trekkingu El Chalten czy w końcu najtrudniejszy dla mnie 5 dniowy trekking w Torres dl Paine . Tylko ten ostatni , to około 60 km pieszo , z plecakiem , gdzie trzeba nieść niezbędne rzeczy na okres tych kilku dni. Na pewno ułatwieniem będzie spanie w schroniskach czy w moim wypadku , również żywienie się tam , co ograniczy ciężar do dźwigania na plecach.

Informacje praktyczne

  • przelot do Buenos Aires – linie Air France , Iberia , British Airways , LAN, Turkish Airlines , przesiadki najtańsze przez Milan i Madryt ogólnie . Nam udało się kupić bilet z Warszawy w promocji Air France
  • Loty wewn po Argentynie gł Aerolinias Argentinas czy Lan , choc jest jeszcze kilku innych operatorów
  • komunikacja autobusowa – od Ushuaia po El Calafate będziemy z niej korzystać , operatorzy to Bus Sur , Buses Fernandez , Buses Pacheco , Buses Gomez , szczegółowe info w dalszej części wpisów , które pojawią się po powrocie.
  • kursy walut- 14 ARS ( peso argentyńskie) =koło 1 USD                                                                                  700 CLP ( peso chilijskie)=1 USD
  • różnica czasowa w stosunku do naszego czasu zimowego :
  •  Argentyna -4 GMT                                                                                                                            Chile -4 GMT , w obu krajach nie ma zmiany czasu na letni
  • zakwaterowanie , gł korzystać będziemy z hostali , a w Torres dl Paine ze schronisk .

Poniżej w skrócie nakreślam plan podróży. Trzymajcie kciuki!

  1. Nasza przygoda zaczyna się 17.02 w Warszawie , tu lecimy przez Paryż do Buenos Aires, sam lot Paryż-Buenos potrwa 13,5h bez przerwy, po wylądowaniu , czeka nas transfer z lotniska Ezeiza na lotnisko krajowe Jorge Newbery , gdzie wsiądziemy w ten sam dzień w samolot do Ushuaia -koło 20h czasu miejscowego następnego dnia dotrzemy do celu.
  2. W Ziemi Ognistej planujemy : trekking  w Parku Tierra del Fuego , rejs po zatoce Beagle , wycieczke na wyspę Martillo z zejściem na ląd i  godzinnym spacerem wśród pingiwnów. Chciałybyśmy także wykonać trekking do Laguna Esmeralda – oddalonej 20km od Ushuaia .
  3. Następnie przed nami 15h autobusem na trasie Ushuaia-Punta Arenas-Puerto Natales i przepłynięcie promem przez cieśninę Magellana.
  4. Z Puerto Natales wyruszymy na trekking 5 dni/4 noce w Torres dl Paine , jednym z najpiękniejszych Parków Narodowych na świecie.
  5. Po trekkingu , przemieścimy się autobusem do El Calafate i El Chalten
  6. W El Chalten planujemy trekking w okolice bazy Fritz Roy  zależnie od formy fizycznej i pogody  do Laguna de los Tres /Laguna Capri czy opcjonalnie jakaś inna krótsza trasa , będziemy mieć tam 2 pełne dni
  7. Następnie powrót do El Calafate i przejazd autobusem publicznym do Perito Moreno i być może wodne safari by lepiej obserwować ten słynny lodowiec.
  8. Z El Calafate polecimy już samolotem do Buenos Aires , w mieście spędzimy tylko 1, 5 dnia , więc skupimy się na najważniejszych atrakcjach : dzielnica San Telmo, Plaza de Mayo , cmentarz La Recoleta , Casa Rosada i być może  kolorowa dzielnica La Boca  czy pokaz tanga.
  9. 7.03 rozpocznie się nasza podróż powrotna , tym razem przez Amsterdam.

 

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ARGENTYNA 2016 i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s