W drodze do Erg Chebbi – moja pustynna przygoda część I

Dziś wieczór rozpoczynam moją wielką przygodę – kierunek pustynia , choć do końca nie wiem , co uda mi się znaleźć , jeśli chodzi  o wyprawy do Merzougi / ewent Zagory . Mam pewne wątpliwości co do aspektów bezpieczeństwa ewentualnej wyprawy na pustynię , niedawno bowiem nasze Msz informowało o groźbie zamachów terrorystycznych czy nawet porwań cudzoziemców zwłaszcza w rejonach pustynnych przy granicy z Algierią. Zostawiam jednak wszystko na los szczęścia , w najgorszym wypadku zadowolę się pobytem w Ouarzate i zwiedzeniem najlepiej zachowanej kazby Ait benhaddou . Mój autobus do Ouarzate  ma planowany odjazd o 21h ,bagaż tym razem muszę oddać do bagażnika za standardową opłatą 5 drh . Autobus jest zapełniony w ponad połowie , sami Marokańczycy , w większości mężczyźni  , blisko mnie siedzi banda wyrostków , nie napawa mnie to optymizmem , ja na razie siedzę sama , potem dosiada się do mnie męski pasażer , ale na szczęście obyło się bez zaczepek , tak powszechnych w Maroku  .Ostatecznie autobus odjeżdża z 40 min. opóźnieniem , ludzie bowiem dość długo znoszą swoje bagaże   . Pierwsze dwie godziny to też nie kończące się przystanki i zbieranie  podróżnych , niektórzy jadą nawet na stojąco.Martwię się bo w takim tempie będę jechać wieczność… na szczęście , gdy już wyjeżdżamy poza obręb głównych miast wokół Fes , już się prawie nie zatrzymujemy , aż do głównego godzinnego przystanku o 1.30 w nocy. Jestem zdumiona tętniącym tu życiem , wygląda jakby był  środek dnia , a nie środek nocy .Masa otwartych kramów z owocami , jest też duże stoisko z grillem, wkoło wiszą  na hakach obrane ze skór i wypatroszone  kozy i owce , nie jest to dla mnie zbyt przyjemny widok , mimo , iż nie jestem wegetarianką . Widać gł mężczyzn Murzynów  oraz Arabów – czuję się jakbym była w środku czarnej Afryki , a nie w Maroku. Wkoło sporo zaparkowanych różnych busów , często z dwupiętrowymi bagażnikami na dachu , a w nich wszystko począwszy od różnych gratów po żywe zwierzęta, wygląda to jakby ich pasażerowie wyjeżdżali na koniec świata .Takiego widoku na pewno nie uświadczy się w Europie, jestem pod wrażeniem tej całej egzotyki. Po drodze  udaje mi się pospać max 2h , w okolicach świtu znów  zatrzymujemy się coraz częściej , ludzie zaczynają wysiadać zabierając  swoje ogromne bagaże. Trochę obawiam się o swój , więc , gdy jest trochę  dłuższy przystanek wysiadam by sprawdzić czy wciąż jest w luku..Do Ouarzate docieram z ponad 2 godzinnym opóźnieniem po 9 rano  , na szczęście mój bagaż nie zniknął .. Ze stacji od razu wyruszam na poszukiwanie hotelu, sytuacja jednak nie wygląda zbyt optymistycznie. .. 2 hotele , które mijam po drodze są zamknięte , miasteczko wstępnie w ogóle nie wygląda ciekawie , owszem jest dość zadbane i czyste, jednak nie widać nic interesującego na pierwszy rzut oka. Opisane w przewodnikach jego rzekomo piękne położenie , w ogóle mnie nie urzekło . Gdy tak wędruję , zatrzymuję się przy miejscu , które ogłasza wycieczki na pustynie , za chwilę ku mojemu zdziwieniu słyszę za sobą ojczysty język , dwie Polki- Iwona i Kinia  , które podróżują razem. Nawiązuje się między nami rozmowa , one też szukają jakiejś niedrogiej i najlepiej 2 dniowej wycieczki na pustynię . Dowiaduję się od nich , iż poprzedniego dnia były w kilku agencjach w tej mieścinie , jednak ceny jakie im zaoferowano były wygórowane..  Nagle podchodzi do nas człowiek , który zna właściciela biura ,przy którym stoimy , a  które jest jeszcze zamknięte , nie jest jednak zbyt zorientowany w cenach i dzwoni do właściciela , z którym to omawiam ewent opcje telefonicznie. Są dwie: dołączyć do większej grupy  i jest to 3 dniowa wycieczka z jednym noclegiem na pustyni – koszt 100eur od osoby , druga , gdy miałybyśmy jechać  jedynie we trójkę na dwa dni  wówczas kosztowałoby to łącznie 500e na naszą grupę , więc bardzo drogo , rezygnujemy z obu możliwości , gdyż tez nie mamy czasu na 3 dniową wyprawę.  Szukamy dalej , kolejno zaczepia nas Murzyn na ulicy proponując wyjazd do Merzouga , początkowo go ignorujemy , jednak , gdy wyjawia cenę  zaczynamy rozmowę. Temat wygląda interesująco , więc podążamy za nim do hotelu , gdzie spokojnie omówimy szczegóły. Oferuje on nam 2 warianty : – 2 dniowa wycieczka- zwiedzanie oazy berberyjskiej , przejazd doliną tysiąca kazb i nocleg po drodze +kolacja i śniadanie  oraz w kolejnym dniu nocleg już na pustyni z kolacją i śniadaniem.  Tutaj koszt wynosi 900 drh od osoby – jak wariant pierwszy , z tym , że dodatkowo przed dołączeniem do grupy jadącej na pustynię , inny kierowca zawiózłby nas do pobliskiej kazby Ait Benhaddou ,wówczas cena rośnie o 100 drh. Ostatecznie decydujemy się na wariant nr 2, nie ma czasu nawet na śniadanie , jedynie szybko biorę prysznic , który mi udostępnił obiekt i wyruszamy z kierowcą do Ait Benhaddou. Podróż trwa koło 40 min w jedną stronę , kierowca zatrzymuje się po drodze , byśmy mogły porobić ciekawe zdjęcia. Osada ta, została wpisana na listę światowego dziedzictwa Unesco w 1987roku, nakręcono tu kilka filmów w tym Gladiatora. Gdy dojeżdżamy na miejsce muszę przyznać , że zdecydowanie warto było się tu wybrać. Kazba jest położona  na wzgórzu nad brzegiem rzeki ,wygląda bardzo malowniczo , tu wrażenia wizualne przewyższają nawet moje wcześniejsze oczekiwania . Ait Benhaddou wygląda najpiękniej z pewnej odległości , wtedy widać najlepiej jego malowniczość .

Ait Benhaddou

Ait Benhaddou

Oczywiście będąc na miejscu , wchodzimy do środka  , są tu jakieś pojedyncze stoiska handlowe , jednak nikt tu nie jest nachalny , spokojnie spacerujemy wspinając się ku górze fortyfikacji , upał jednak zaczyna na się dawać we znaki .

SAM_2226

Ait Benhaddou- wnętrze

Robimy trochę fotek i czas niestety nagli ,musimy wracać, o 14.30 mamy spotkanie z grupą  jadącą na pustynię.

Ait Benhaddou

Ait Benhaddou

Przed wyjazdem udaje nam się zjeść szybko obiad i wymienić pieniądze , musimy bowiem dopłacić pozostałą kwotę ,już bezpośrednio u kierowcy , który nas zawiezie do Erg Chebbi-łącznie 700 drh na osobę. Niestety płatność / negocjacje wycieczki  u 2 różnych osób stały się kością niezgody , ale o tym za chwilę.  Wsiadam do busa , który już jest wypełniony turystami , którzy wykupili wycieczkę w Marrakeszu. Mamy tu prawdziwą mieszankę narodowości ” Litwinki , Niemcy , Argentyńczycy , Austriacy i my Polki. Już na samym początku kierowca uprzedza , że co jakiś czas będziemy się zmieniać miejscami i 2 osoby będą siadać przy kierowcy ,gdzie  jest możliwość otworzenia okna , jest gorąco a w busie niestety nie działa klimatyzacja. Jest to dość przerażająca wizja na  kilkuset kilometrową trasę  .W autobusie , którym przyjechałam z Fes do Ouarzate również nie było klimatyzacji, jednak jazda nocą na szczęście rozwiązała problem upałów. Ostatecznie jednak nie jest , aż tak źle i nie przesiadamy się co chwilę jak to proponował kierowca . Pierwszy krótki przystanek mamy przy wytwórni filmów Atlas , do której z braku czasu nie udało mi się dotrzeć na własną rękę, jednak nie  zwiedzanie , lecz kłótnia o pieniądze jest przyczyną postoju.

studio filmowe Atlas w Ouarzate

studio filmowe Atlas w Ouarzate-brama wejściowa

Kierowca podchodzi do nas i mówi , że brakuje 100 drh za nas 3 łącznie , dzwoni do swojego kolegi z którym to ustaliłyśmy wycieczkę i wpłaciłyśmy 300 drh już wcześniej. Rozmawiam z nim , po chwili on znów z kierowcą i mówią , że jest oki i jedziemy dalej. Uspokajamy się więc i szybko zapominamy  o sprawie . W międzyczasie w drodze dopytuję Argentyńczyków ile płacili za swoją wycieczkę i okazało się , że znacznie taniej bo 700 drh , więc nawet gdybyśmy nie jechały  do Ait benhaddou wygląda , iż przepłaciłyśmy po 200 drh na osobę. Cóż wniosek na przyszłość i rada dla innych – wycieczkę na pustynię warto wykupić w Marrakesz czy ewent w Fes , a nie w Ouarzate – mimo , iż to ostatnie  jest bliżej pustyni.. Nasza radość z wyjaśnienia sytuacji pieniędzy nie trwała jednak długo , na kolejnym  postoju w dolnie Dades , kierowca znów podchodzi i mówi ze nie zgadza się mu kasa , teraz już ciśnienie jest z obu stron, my upieramy się , że zapłaciłyśmy cała kwotę , on , że brakuje 100 drh. Sytuacja naprawdę jest niesmaczna , ale czemu mamy się dawać nabijać w butelkę, gdyby coś się nie zgadzało , powinien składać reklamacje w momencie wręczania gotówki , a nie po fakcie . Teraz równie dobrze mógłby zażądać 500 drh więcej.. widząc , iż w tym kraju  w temacie pieniędzy trzeba być bardzo czujnym , obstajemy mocno przy swoim. W sumie 100 drh to nieduża kwota , jednak czemu miałybyśmy się dać oszukać , skoro on nie jest w stanie udowodnić swoich racji. Reasumując odtąd do końca wycieczki relacje z kierowcą są chłodne i nieprzyjemne. Cóż jakoś trzeba to znieść . Część drogi jedziemy tą samą trasą , którą jechałam autobusem z Fes do Ouarzate , potem odbijamy na inną węższą drogę , zmienia się też krajobraz , teraz coraz częściej widać teren górzysty pokryty skałami , czerwoną ziemią , ciekawie to wygląda.Widać też czasem pasterza prowadzącego stadko wielbłądów.

między Ouarzate a Merzougą

między Ouarzate a Merzougą

w drodze na Sahare

w drodze na Sahare

Na nocleg zatrzymujemy się w małym przytulnym hoteliku otoczonym kanionem , a w dole płynie żywy strumyczek .

nasz pięknie usytuowany hotelik w drodze na Saharę

nasz pięknie usytuowany hotelik w drodze na Saharę

Pokoje są kilkuosobowe , my Polki dostajemy wspólny pokój .Kolację jemy  przy wspólnym stole  , rozmawiając z innymi uczestnikami wyprawy .Z uwagi na  wczesne śniadanie następnego dnia , wyznaczone na 7 rano,  grupa dość szybko się rozchodzi do swoich pokojów. Informacje praktyczne: -autobus firmy Tamassint z Fes do Ouarzate 192 Mad ( 77Pln) -wycieczka dwudniowa na pustynie , z jednym noclegiem na Saharze od 700-900 Mad (280-360Pln)

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii MAROKO 2014 i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s