Hill Country – bezkresne pola herbaciane

Po zakończeniu safari , jeszcze w tym samym dniu obieram sobie za cel dotarcie do Nuwara Eliya . To tylko 144km , a może aż 144 km, bowiem cała podróż zajęła mi koło 7,5 godziny.Brzmi niewiarygodnie , lecz owszem to prawda , na Sri Lance musisz mieć albo dość duży budżet, by poruszać się tuk -tuk czy wynajętym autem  albo dużo czasu i anielską cierpliwość do lokalnego transportu By dotrzeć do celu ,  muszę podjąć się podróży z kilkoma przesiadkami i szczerze jest to dla mnie najtrudniejszy dzień w całej podróży. Autobusy wloką się niemiłosiernie , zatrzymują co chwilę , nie posiadają klimatyzacji( mimo panującego na zewn upału) .Na początek  u szefa stacji autobusowej  dostaję informacje by z Kataragama  udać się do Wellawaya  , a tam złapać bus bezpośrednio do Nuwara Eliya. Ostatecznie odjeżdżam koło 13.30 z Kataragama   autobusem , który jedzie do Bandarawella przez właśnie wskazaną Wellawaya. Niestety docierając na miejsce przesiadki  ,  rzeczywistość okazuję się mniej optymistyczna. Do Wellawaya docieram koło 15.30 h , tj 70km z Kataragama jadę prawe 2h . Okazuje się , iż bus do Nuwara Eliya jest , ale odjeżdża dopiero koło 20h, więc byłabym pewno na północ w miasteczku , do tego nie mając żadnego zarezerwowanego noclegu. Muszę więc wykluczyć tą opcje.Za namową kierownika stacji , wsiadam z powrotem do autobusu , którym przyjechałam  i jadę dalej  , trochę na oślep , nikt niestety nie mówił po angielsku , obserwuję więc  trasę i zastanawiam się co dalej. Mijając miasteczko Ella , nachodzą mnie wątpliwości , iż może powinnam wysiąść , tu też są plantacje herbaty , jednak ponoć nie tak malownicze jak w Nuwara Eliya , poza tym z tej drugiej miejscowości mam bliżej by dojechać do Colombo. Ograniczenie czasowe sprawia , iż postanawiam zaryzykować i jechać dalej. Ostatecznie wysiadam na końcu trasy w Bandarawella . Ktoś mi podpowiada , iż do Nuwara Eliya już też za późno na bezpośredni transport .Owszem mogłabym wynająć tuk-tuka , jednak podróżując samotnie , trasy międzymiastowe naprawdę są zbyt kosztowne dla mojego budżetu . Nie pozostaje mi więc nic innego , jak pokonywać  trasę etapami  . Znajduje się 47 km od celu , jest 18h , tutaj  ściemnia się już koło 19.30 h , więc tak naprawdę mam niewiele czasu. Łapię więc busa do Welimada , tu już podróż jest naprawdę trudna , ludzie w busie są ściśnięci jak śledzie w puszce , jadę na stojąco i myślę , jeśli mnie tu nie okradną to będzie cud . Jestem już tak zmęczona , iż momentami wydaje mi się , że zemdleję , nie mam zbyt czym oddychać , do tego jest strasznie gorąco . Tak jadę ponad godzinę  , gdy w końcu wysiadam w Welimada , czuję ogromną ulgę. Wysiadam na  dworcu autobusowym , jednak kolejny bus , do oddalonego już tylko o 25km Nuwara Eliya odchodzi dopiero o 21h , jest już ciemno. Perspektywa oczekiwania kolejnych  1,5h na busa mnie przeraża , do tego widząc już transportowe realia , mogę założyć , iż podróż pewno potrwałaby kolejne 1,5h. Jestem już tak zrezygnowana i wyczerpana  , iż  zaczyna mi być już wszystko jedno nawet gdybym miała spać na ulicy. W końcu mam przebłysk logicznego myślenia i rozglądam się za tuk-tuk . Znajduję kierowcę , jednak nie mówi ani słowa po angielsku ,  cenę negocjujemy na kartce papieru . Podróż dłuży mi się niemiłosiernie , do tego pogoda diametralnie się zmienia , z upału , nagle robi się zimno – +15 i mocno pada deszcz, konstrukcja tuk-tuk nie do końca chroni mnie przed opadami. Teraz oprócz zmęczenia jestem zmoknięta i przemarznięta, myślę jedynie , kiedy się to w końcu skończy i będę mogła ułożyć się w wygodnym łóżku do spania. Mijamy tabliczkę Nuwara Eliya , kierowca chce mnie wysadzić niemal w szczerym polu , wskazując , że już jesteśmy , próbuję mu jakoś wytłumaczyć , iż chcę do centrum , jednak on nie rozumie  lub nie chce rozumieć , jestem wściekła.  Zdesperowana wskazuję by się zatrzymał przy pierwszym hotelu , który wygląda na jakiś bardziej normalny i jest tuż przy drodze. Wchodzę do hotelu , na szczęście są miejsca , jednak hotel jest dość ciemny i wygląda na zawilgocony. Nazywa się Hotel Eden Hill . Mam do wyboru pokój na parterze lub droższy na piętrze. Z uwagi już na złe doświadczenia   dot. pokoju przy recepcji  w Kuala Lumpur oraz przejmujące zimno , decyduję się na pokój na piętrze. Hotel nie oferuje śniadań , ale przynajmniej mam opcję zamówienia czegoś przed pójściem spać , bowiem od śniadania w Kataragama , nie miałam żadnej opcji posiłku . Następnego dnia opuszczam hotel już koło 9h, łapie przy drodze tuk-tuka , kierowca okazuje się sympatyczny i mówi dość po angielsku, a co najważniejsze zawozi mnie do lepszego i tańszego hotelu, oddalonego 15 min pieszo od centrum. Mój nowy hotel to SunHill  przy ulicy Unique View Road  , dostaję pokój na samej górze , z korytarza  jest widok na okolice . Pokój o niebo lepszy niż poprzedni , przytulny , ciepły i czysty . Nie decyduję się na śniadanie , gdyż cena śniadania wynosiła koło 700LKR , wiedziałam , iż za ta stawkę zjem minimum 2 dobre śniadania w mieście i nie pomyliłam się . Zostawiam rzeczy w hotelu i dogaduję się na pół-dniową wycieczkę z moim kierowcą  tuk tuka. Najpierw kierowca zawozi mnie do miasta na pyszne śniadanie w Remarko Bakers  na Main Street , mają tam różne wypieki nadziewane  np serem , mięsem , rybami , krokieciki  , naprawdę jest w czym wybierać . Wycieczkę  zaczynamy od plantacji herbaty Blue Bird . Nie czytałam wcześniej o tej plantacji , jednak tu pozwalają obejrzeć mi wszystkie etapy produkcji herbaty , nawet mogę dotknąć półproduktów czy maszyn. Plantacja ta posiada 200 hektarów herbaty i pracuje tu około 600 kobiet. Każda z nich zbiera około 15 kg listków dziennie. Kobieta  oprowadzająca jest bardzo uprzejma ,mimo , iż jestem jedyną osobą zwiedzającą , co mnie zaskakuje umie podać nazwy rodzajów herbat po polsku. Jak mówiła miała tu zorganizowane grupy z Polski. Wstęp do fabryki jest bezpłatny i obejmuje darmową degustację , obok jest też sklep z wytwarzanymi herbatami .Tu produkują tylko czarną herbatę i mają jej 5 typów , zależnie od jej siły , począwszy od słabiutkiej  Pekoe , którą pija się z mlekiem , po mocną czarną . Ja decyduje się na mocniejszą , jednak gamę niżej niż ta najmocniejsza czyli   BOPF . Tu dokonuję największych zakupów , w tym jedną zieloną herbatę , która jako jedyna z oferty jest produkowana gdzie indziej.

plantacja na terenie Blue Bird

plantacja na terenie Blue Bird

w fabryce Blue Bird

w fabryce Blue Bird

Kolejnym punktem zwiedzania są wodospady , dość oddalone od miasta , są ładne, jednak jak ktoś nie dysponuje wystarczającą ilością czasu czy budżetu , ten punkt myślę można odpuścić.

wodospady

wodospady

2014-07-02 11.01.45

wodospady

W drodze powrotnej zajeżdżamy jeszcze do fabryki herbaty Macwoods i ta owszem jest dość znana , na lotnisku w Colombo mają swoje stoisko z herbatą .Tu jednak wizyta  jest mniej ciekawa , nie można wejść do większości  miejsc w fabryce i jedynie z zza szyby można się przyjrzeć maszynom czy herbacie w trakcie produkcji. Podobnie jak w poprzedniej fabryce wstęp i degustacja jest gratis .Także jest sklep firmowy , wybór herbat jest większy, są też herbaty smakowe czy herbata biała , jednak są zdecydowanie droższe niż w Blue Bird.

salon degustacji Macwoods

salon degustacji Macwoods

Jeśli chodzi o herbatę  z ciekawostek należy  zaznaczyć , iż : – z młodego drzewka można rozpocząć zbieranie liści po 4 latach wzrostu -każde drzewko jest wydajne przez 40-50 lat -liście z danego drzewka zbiera się co 6-7 dni , na czarną herbatę kilka listków z góry , na białą jedynie dwa pierwsze listki -herbata czarna podlega najpierw suszeniu i segregacji , potem jest zwijana , podlega fermentacji i na końcu suszeniu , z kolei herbata zielona nie podlega fermentacji -kobiety zbierające herbatę pracują zwykle między  7.30 a 16h i zarabiają około 300LKR( 7 PLN)  dziennie W drodze powrotnej jeszcze udaje mi się spotkać pracujące na plantacji kobiety , dość blisko drogi , robię więc kilka fajnych zdjęć na pamiątkę, jedna nawet pozuje ze mną do zdjęcia .

pracująca na plantacji herbaty kobieta

pracująca na plantacji herbaty kobieta

okolice Nuwara Eliya

okolice Nuwara Eliya

swobodnie biegające małpy przy drodze

swobodnie biegające małpy przy drodze

Po zwiedzeniu fabryk herbacianych i wodospadów , umawiam się z moim kierowcą by mnie zawiózł na stację kolejową w Nanu Oya , jest oddalona koło 9km od Nuwara Eliya , jednak droga w połowie jest w remoncie i jedzie się 30-40 min w jedną stronę . Kupuję bilet na dzień kolejny do Colombo. Mam do wyboru 3 klasy : 3 klasa mało komfortowa , gł dla lokalnych , 2 klasa jeżdżą zarówno lokalni jak i turyści oraz 1 klasa z klimatyzacją i wygodnymi fotelami. Jako , iż moja podróż będzie trwała koło 7h , po perypetiach w autobusach  lokalnych decyduję , iż potrzebuję trochę luksusu i odetchnięcia od  trudnych warunków jazdy i decyduję się na bilet 1 klasy. Po wycieczce , już sama , pieszo  udaje się do Victoria’s Park , ładny zadbany Park Miejski z wieloma gatunkami drzew i kwiatów.  Wstęp jest płatny , jednak nie pamiętam czy było to 100 czy 300LKR , w każdym razie niedrogo , a jak się ma czas , miło tam wstąpić .

Victoria's Park

Victoria’s Park

Gdy już się nachodziłam po parku , ruszam do miasteczka , coś zjeść , jak i zrobić jakieś drobne zakupy.   Nie ma jakiś typowych sklepów z pamiątkami , ale odkrywam , że w supermarkecie jest masa przypraw i w większych paczkach niż na stoiskach typowo dla turystów , dokonuję więc dość dużych zakupów ,mając świadomość ograniczonego miejsca w walizce , ale szybciej będę gotowa wyrzucić   coś z mojej odzieży byle by wszystkie pamiątki się zmieściły .

stoisko z warzywami

stoisko z warzywami

stoisko z owocami

stoisko z owocami

Cóż nadchodzi dzień odjazdu , na stacji Nanu Oya żegnam się ze swoim kierowcą i pakuje się do pociągu.

stacja kolejowa w Nanu Oya

stacja kolejowa w Nanu Oya

Pociąg ten rozpoczyna swoją trasę w Badulla , jedzie przez Ella i Haputale , Nanu Oya , Kandy i ostatnią stacją jest Colombo Fort. Jest kilka pociągów dziennie ,podróż jest powolna , jednak widoki wynagradzają to z nawiązką.

rozkład jazdy pociągów z Nanu Oya

rozkład jazdy pociągów z Nanu Oya

Jestem pozytywnie zaskoczona standardem , jest czysto i nowocześnie ,przynajmniej w 1 klasie. Pierwsza część podróży jest naprawdę interesująca , mijamy wciąż plantacje herbaty,wszystko wygląda jak wielka zielona kraina, jest pięknie.

widok z pociągu , podróż przez pola herbaciane

widok z pociągu , podróż przez pola herbaciane

pola herbaciane

pola herbaciane

Potem już mijamy Kandy , gdzie to wysiada duża część pasażerów , następnie pociąg trochę wraca i obiera trasę już do Colombo. Po dotarciu do Colombo Fort , stacja robi na mnie złe wrażenie i chcę jak najszybciej się stamtąd wydostać .Kupuję bilet do Negombo .  Tu już pociąg jest znacznie mniej komfortowy , jest masa lokalnych ludzi i podróż twa , aż 1,5h.

w pociągu Colombo-Negombo

w pociągu Colombo-Negombo

kobieta w typowym stroju sari

kobieta w typowym stroju sari

W końcu jednak docieram do Negombo i bez trudu odnajduję już mój wcześniejszy hotel Modren City Inn , zatrzymuję się tu na ostatnią noc na Sri Lance . Następnego dnia już wyruszam w podróż powrotną do Kuala Lumpur i zwiedzam , to czego nie udało mi się zobaczyć w pierwszych 1,5 dnia pobytu . Całą podróż uważam za bardzo udaną , prawie nie doświadczyłam deszczu na Sri Lance , mimo , iż znaczna część regionu miała wówczas porę deszczową .Cieszę się , iż skupiłam się na konkretnych rzeczach , które chciałam zobaczyć i przeżyć  i to wszystko mi się udało. Przywiozłam do Polski kolejny plecak wspomnień i doświadczeń oraz sporo zdjęć .

Informacje praktyczne   :

– autobus z Kataragama do Bandarawella 240 LKR ( 5,5 Pln)

– tuk tuk Welimaga -Nuwara eliya 25km – 1500LKR ( 36 Pln)

-hotel Eden Hill przy wjezdzie do miasta tuż przy drodze  pokój na piętrze 5500Lkr ( 127PLn) bez śniadania , pokój na parterze 4500Lkr (104PLN)

-kolacja w hotelu makaron smażony z warzywami +herbata 319 LKR( 7,3Pln)

-hotel Sun Hill Nuwara Eliya 3000LKR( 69PLN)  bez śniadania , śniadanie 700LKR dodatkowo ( 16 PLN)

– wycieczka 5h obejmująca plantacje Blue Bird +MacWoods  oraz zjazd do Nanu Oya po bilety  koszt  3000LKR ( 69pln) , bez zjazdu do Nanu Oya kosztowałoby 2500LKR (58PLN)

– z Nuwara Eliya jeździ jakiś lokalny autobus przez Nanu Oya

-zjazd następnego dnia z Nuwara Eliya do Nanu Onya 900LKR (  21 PLN)

-bilet kolejowy  Nanu Oya – Colombo – 1 klasa 1000LKR ( 23 PLN) , 2 klasa 600LKR (14 PLN)

– z obserwacji widziałam , iż bus nr 47 z Bandarawella do Kandy przejeżdża przez Nuwara Eliya

– ze stacji autobusów w Nuwara Eliya wg tablicy odjeżdżają busy do :

*Kandy-ostatni o 18h

*Trincomalle o 11h

*Galle 8 i 9.40

*Kataragama 10.45 i 12.30

*Haputale 10.35

-pociąg Colombo-Negombo 40 LKR ( 0,92PLN) dystans 35km  pokonuje w  1,5h

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii SRI LANKA 2014 i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s