Wyspy Perhentian- prawie jak w raju..

Wyspy Perhentian   leżą w pn-wsch części Malezji  i są oddalone o 20km od portu w Kuala Besut oraz ponad 500km od stolicy kraju.

Jak już wspominałam w poprzednim poście można tu dotrzeć na dwa sposoby

-autobusem np z  Kuala lumpur   do Kuala Besut + motorówka z Kuala Besut na wyspy

-samolotem np z Kuala Lumpur do Khota Bharu+autobus lub taxi do Kuala Besut , a następnie jak w poprzedniej opcji łódź motorowa.

Najlepszy okres , by się tam wybrać to czas , między kwietniem a październikiem. W pozostałym okresie wyspy są dotykane przez monsuny , a większość hoteli pozamykanych .

Ja wybrałam się w czerwcu , więc właściwie w szczycie sezonu , jednak jeśli chodzi o wyspy w tym okresie wchodziło w grę , jedynie wschodnie wybrzeże , gdyż na popularnym np Langkawi czy Penang panuje w tym okresie pora deszczowa.

Wybór był właściwie między Perhentian a Tioman . O przepięknych Perhentian czytałam już na kilku blogach , widoczki białych plaż i turkusowej wody ostatecznie mnie przekonały. Pulau Perhentian składa się  z  2 wysp: Kecil( czyli mała) oraz Besar ( duża) . Zdecydowałam się na Kecil , która ta bardziej odpowiadała mojemu budżetowi.

Postanowiłam spędzić w tym rajskim  otoczeniu 5 dni .Czas ten to głównie leniuchowanie na plaży , bardzo popularny był tam również snorkeling czy nurkowanie , jednak po mojej nieudanej inicjacji dot snorkelingu w Meksyku kilka lat wcześniej,  zniechęciłam się zupełnie do tej formy aktywności.

Może się zatem  wydawać , że zakres atrakcji , miałam mocno ograniczony , jednak tak naprawdę osiągnęłam swój cel , rozkoszowanie się tropikalnymi widokami , ciepłem i spokojem ..

Po przypłynięciu na wyspę  od razu udaję się do wcześniej zarezerwowanego hotelu Shari La -Island Resort .

Zgłaszam się w recepcji mojego hotelu , robi na mnie bardzo dobre wrażenie , wszystko stylowo urządzone w drewnie , czysto i ładnie , jednak jest to jeden z najdroższych hoteli na tej wyspie. Zakwaterowanie ma formę domków campingowych , co mi bardzo odpowiada.

SHARI LA -ISLAND RESORT

SHARI LA -ISLAND RESORT

Hotel  ma w sumie swoją małą plażę , jednak przychodzą na nią także turyści z okolicznych hoteli, plusem tu jest spokój i możliwość obserwowania zachodów słońca , choć niestety podczas mojego pobytu , nigdy nie udało mi się zobaczyć słońca zstępującego do morza, chmury przykrywały je jakiś czas przed jego całkowitym zniknięciem. Wspomniana plaża jest ciekawa do uprawiania  snorkelingu, widać w wodzie dużo kolorowych rybek .. jednak nie ma aż tak delikatnego piasku – jest on wymieszany z koralowcami , rani trochę w stopy, do wody najlepiej wchodzić więc w obuwiu .

zachód słońca Perhentian Kecil

zachód słońca Perhentian Kecil

Od strony molo przy hotelu jest wspólna większa plaża okolicznych hoteli , jednak przy samym brzegu są zacumowane motorówki , co utrudnia dostęp do wody oraz niestety wiąże się z nieprzyjemnym zapachem spalin, w związku z tym z tej plaży nie korzystam w celach rekreacyjnych .

CORAL BAY BEACH -PERHENTIAN KECIL

Coral Bay Beach-Perhentian Kecil

Jako , iż przydział pokoi następuje dopiero od 14h , zostawiam swój bagaż w recepcji , przebieram się i udaje się na tą mniejszą hotelową plaże. Tam leniuchuje opalając się i brodząc w wodzie .

Gdy minął czas oczekiwania , udaje się po klucz do pokoju. Dostaję bungalow z nr 409, w środkowej części hotelu , także jestem zadowolona z wystroju , dodatkowo przed domkiem mam część wypoczynkową z krzesłami i stolikiem. Przyznam , iż to najlepsze zakwaterowanie jakie miałam przez cały okres mojego pobytu w Malezji czy Sri Lance.
Obok mojego hotelu są inne bungalowy ,Ombak Cafe czy Fatima Chalets oraz restauracje obok każdej z nich oraz osobno restauracja Mamas.
Fatima Chalets mają  dość mało zachęcający wygląd , to samo przynależny im bar jest  praktycznie zawsze pusty .Za to Ombak Cafe dysponuje  zarówno dobrą restauracją , jak i dobrym zakwaterowaniem , często jadałam tam kolacje. Jeśli chodzi o Mamas też kilka razy spożywałam posiłek i również mogę gorąco polecić- szczególnie wieczorne potrawy z grilla.

Poprzez teren Ombak Cafe prowadzi ścieżka piesza poprzez dżunglę na drugą stronę wyspy. Początkowo obawiam się  „ tranzytu” tamtędy   samotnie , jednak szybko się przekonuję , że nie ma się czego bać .Przez całą długość trasy jest chodnik betonowy i samo przejście trwa jakieś 10-15 min .

z Coral Bay do Long Beach droga przez dżunglę

z Coral Bay do Long Beach droga przez dżunglę

Podczas części wędrówek ścieżką spotykam gada podobnego do małego warana, na szczęście nie widzę żadnych pająków , bowiem ta opcja napawała mnie mocnym przerażeniem .

jeden z mieszkańców fauny wysp Perhentian

jeden z mieszkańców fauny wysp Perhentian

Po drodze mijam inne domki czy hostele jak np. Ewans Place ze swoją restauracją czy Tropicana Inn , jednak miałabym obawy mieszkać w części tych hosteli , które wydają się nie grzeszyć czystością  . Z tego wszystkiego jeszcze najlepiej wygląda Ewans Place .

Ewans Place -Perhentian Kecil

Ewans Place -Perhentian Kecil

Dla tych , którzy nie chcieli przechodzić przez dżunglę  pozostaje opcja water- taxi. Z części hoteli na wyspie jedyną drogą wyjścia było skorzystanie właśnie z tego środka transportu , ceny kursów w ramach tej samej wyspy w większości  wynoszą po 10 RM od osoby w jedną stronę.
Sprytnym rozwiązaniem jest dojście najpierw poprzez dżunglę do Long Beach czyli przeciwległej części wyspy  i tam  skorzystanie z  water taxi na wyspę Besar .Na Long Beach koncentruje się większość knajpek , opcji rozrywki etc, z tego względu też widać tu dużo więcej turystów.

Szkoda , że dość późno decyduję się na wycieczkę na sąsiednią wyspę Besar , tam spędzam dwa ostatnie dni  , jeden z nich na plaży PRI , przynależnej do Perhentian Island Resort, plaża w tej okolicy dużo ładniejsza niż Long Beach , mniej turystów, ładniejsze otoczenie ,  można z niej  też było dojść na inne plaże  , gdzie były usytuowane kolejne bungalowy , jednak  były one  mniej urokliwe.

plaża przy  PRI -wyspa Besar

plaża przy PRI -wyspa Besar

plaża przy PRI -wyspa Besar

plaża przy PRI -wyspa Besar

Od razu zauważyłam , iż bungalowy na Besar są ogólnie lepszej jakości , nie widziałam w tej części też tanich hosteli .Drugi dzień z kolei najpierw wracam na plażę PRI by z niej po kilku godzinach popłynąć na sąsiednią  Turttle Beach , nie ma bowiem opcji przejścia lądem między obiema  plażami.Jako , iż na Turttle Beach nie ma nic , ani barów ani czekających water-taxi , od razu się umawiam z taxi na odbiór z powrotem.
Plaża jest piękna ,  biały piasek , turkusowa woda , choć już nie tak płytka kilka metrów od brzegu jak np. na PRI Beach , na całej plaży było może max 10 osób , miałam wrażenie jakbym uczestniczyła na żywo na planie filmu „ Powrót do Błękitnej Laguny” .. przez chwilę moje marzenie o niemal bezludnej plaży z białym piaskiem , palmami spełnia się.

Turttle Beach-Wyspa Besar

Turttle Beach-Wyspa Besar

Gdybym miała jeszcze jeden dzień na pewno wróciłabym na dłużej na Turttle Beach , tu też jest wydzielona część plaży , do której wstęp jest zabroniony od 15h do 8 rano , gdyż jest to teren chroniony ze względu na żółwie , mnie niestety nie udało się zobaczyć żadnego podczas pobytu na wyspie….

Jeśli chodzi o jedzenie stołuję się zarówno we wspomnianych już Ombak Cafe czy Mamas wieczorami a w ciągu dnia na Long Beach.. gł potrawy jakie zamawiam to ryż z warzywami czy czasem wołowiną oraz  makaron smażony z warzywami , chińskie sajgonki wegetariańskie czy roti banana , a także  hit Satay ayam czyli szaszłyk z kurczaka w sosie orzechowym. Co do napojów często pijałam soki z mango czy arbuza , jednak zawsze bez lodu , a gdy już zdarzyło się , iż zapomniałam zaznaczyć „ no ice” wyrzucałam lód palcami , jakoś brak mi zaufania do wody z jakiej mógł być zrobiony , a nie chciałam by zatrucie żołądkowe czy jakieś inne paskudztwo zepsuło mi wakacje.  Dość drogie i trudno dostępne jest piwo , więc na ten ” luksus ” w Malezji pozwalam sobie tylko czasem.Malezja to kraj muzułmański , do tego trafiłam na okres Ramadan , więc wiadomo , iż alkohol jest ogólnie zabroniony dla miejscowych a dla turystów dostępny tylko w niektórych miejscach za wygórowaną cenę

Teraz kilka  zdjęć potraw , jakie spożywałam na wyspach.

1. Roti banana – placek podobny trochę do ciasta naleśnikowego nadziewany bananem , też była opcja nadzienia z mango czy np jajecznego, podawane z sosami .

Roti Banana

Roti Banana

2. Nem sajgonki czyli tzw naleśniki chińskie , serwowane w całej chyba Azji Pd- Wsch , tu jedynie zawsze w wersji wegetariańskiej.

Nem sajgonki

Nem sajgonki

3. Satay ayam- szaszłyk drobiowy z sosem orzechowym.

Satay ayam

Satay ayam

W pewnym momencie tego błogostanu , miałam pokusę rezygnacji z wyprawy na Sri Lankę, by wydłużyć swój pobyt na wyspach , jednak z perspektywy czasu cieszę się , że jednak trzymałam się planu i dzięki temu zobaczyłam dużo więcej niż gdybym została kilka dni dłużej na Perhentian.

Resumując muszę zaznaczyć , iż wyspa Besar ma ładniejsze plaże , jest czyściej , lepszy standard zakwaterowania , na Kecil można znaleźć stosy walających się śmieci czy np. trafiłam na roboty budowlane przy plaży .

dzikie wysypisko na Kecil psujące obraz " raju"

dzikie wysypisko na Kecil psujące obraz ” raju”

Kecil to bardziej wyspa dla bacpakersów lubiących zabawę i przywiązujących mniejszą wagę do standardu hotelu.. jednak mimo wszystko jestem bardzo zadowolona z wyprawy na te wyspy , gdyż tak ciepłej wody czy białych piasków nie spotyka się wszędzie.
Będąc te kilka dni na wyspach Perhentian przyglądam się też zwyczajom wśród lokalnej ludności .
W moim hotelu przeważają turyści z Malezji , więc okazji podpatrzenia ich zachowań nie brakuje. Kobiety jak to w islamie , zakrywają większość ciała , jednak strój nie jest , aż tak rygorystyczny jak np. w Pakistanie czy Iranie. W zasadzie , gdyby nie nakrycia głowy oraz fakt , iż w tym upalnym klimacie kobiety nawet do kąpieli w morzu nie pozbywają się bluzek z długim rękawem czy długich spodni ,nie sprawiają wrażenie bycia niższej kategorii od mężczyzn. Ogólnie są dwa rodzaje strojów jakie używają- zawsze z jedną wspólną częścią tj. chustą zakrywającą jakikolwiek kosmyk włosów. Zdecydowana większość nosi różne spodnie i do tego bluza zakrywająca biodra , są jednak takie które noszą długie spódnice do kostki oraz bluzki do kolan .
Mimo , jednak tych odmiennych od nas zwyczajów w kwestii odzieży , poza tym kobiety sprawiają wrażenie , iż prowadzą  normalne  życie , pracują , nierzadko mówią po angielsku, wychodzą z koleżankami ,korzystają z nowoczesnych technologii oraz co mnie pozytywnie zaskoczyło ,w relacjach damsko-męskich można dostrzec bardziej partnerskie traktowanie kobiet .
Wieczorami na hotelowej plaży często mogłam zobaczyć zgromadzenia obu płci , spędzając miło czas , śpiewając i grając na gitarze , robiąc zdjęcia , kąpiąc się w morzu.
Jednak to co miłe szybko się  kończy i nadchodzi czas wyjazdu. Mój powrotny statek odpływa o 8 rano , co wymaga ode mnie wczesnego wstania i oddania kluczy od pokoju. Tym razem fakt , iż zbieranie pasażerów zaczęło się od mojego hotelu , oznacza , iż robimy jeszcze wycieczkę na sąsiednią wyspę po resztę turystów.Dobrze , iż tym razem mniej trzęsło na łodzi , wiec podróż była bardziej znośna.

Po dotarciu do Kota Bharu na pomoście jestem już nagabywana przez taksówkarzy ,jednak tradycyjnie zamierzam spróbować złapać publiczny transport. Tym razem jednak okazuje się  , że zabłądziłam szukając stacji autobusów .Kiedy jechałam na wyspy  przystań była jakieś 200-300m od stacji , jednak teraz szłam już dłużej i ani śladu stacji. Jednak i tak miałam szczęście , gdyż pytając pierwszą osobę , okazało się , iż też czeka na autobus do Kota Bharu , tyle , że przystanek autobusowy w ogóle go nie przypominał. W każdym razie w ciągu 30 min podjechał autobus .  Dla mnie jednak Kota Bharu nie było punktem końcowym mojej podróży w dniu dzisiejszym , ale jedynie stacją pośrednią.Wysiadam na ostatnim przystanku tj dworcu autobusowym , teraz muszę  się dostać jeszcze jakoś  na lotnisko , znów szczęście mi dopisuje.Od stacji autobusów należy przejść jakieś 50m i tam właśnie odjeżdża  bus , też City Liner  na lotnisko.Podróż trwa jakieś 20min.

Przezornie zabukowałam samolot Air Asia do Kuala Lumpur z zapasem czasowym i teraz niestety czeka mnie kilku godzinne oczekiwanie na lotnisku.. mimo konsultacji w liniach lotniczych , nie ma opcji przebukowania na wcześniejszy lot.

Lotnisko Kota Bharu jest małe , są dwa bary na krzyż i kilka sklepów .Szybko obchodzę wszystko i ostatecznie na zewnątrz oczekuje na swój lot.

W końcu nadchodzi czas wsiadania na pokład .Lot do Kuala Lumpur trwa godzinę , ląduję koło 20h .Jednak zanim trafiam do hotelu jest godzina 22h. Trochę trudu mi przysporzyło znalezienie hotelu KL SENTRAL , mimo , iż posiadałam mapę , mnogość ulic , ciemność utrudnia mi zadanie. Jednak pewien Singapurczyk  przychodzi mi z pomocą , podpytuje miejscowych i naprowadza na właściwy trop.

Hotel znajduje się  na tyłach jednej z głównych ulic , w pobliżu jest masa barów i restauracji, tym razem zgodnie z ofertą mam pokój bez okna , a właściwie z oknem wychodzącym na korytarz, jednak standard dużo lepszy niż w moim pierwszym hostelu w Kuala Lumpur. Mimo późnej pory wychodzę jeszcze na kolację , trafiam do dość dobrej indyjskiej restauracji , akurat widać jest obchodzona jakaś uroczystość bo większa cześć restauracji jest zarezerwowana przez biesiadujących. Zamawiam curry z kurczaka z ryżem i lokalne piwko Tiger. Jedzenie naprawdę smaczne i pikantne, jedyne co , ale to wada większości lokali , przyrządzając kurczaka używa się gł udek , a nie filetów z piersi , jak to bywa u nas , co za tym idzie zawsze jest więcej chrząstek i tłustych części.

Wracam padnięta do hotelu i pakuje się do łóżka , następnego dnia bowiem też wstaję rano, przede mną podróż do kolejnego kraju-Sri Lanki.

Informacje praktyczne

-5 dni w hotelu Shari La-Island Resort  nocleg +śniadanie -1000PLN – możliwość pobytu 2 osób

-kolacja z grilla  w restauracji Mamas na plaży  – do wyboru zestaw ryba lub owoce morze+pieczony ziemniak+powitalny napój i kawałek arbuza za 20 RM.( 20 PLN)

– water Taxi z Coral Bay na wyspę Besar-20 RM ( 20 PLN) w jedną stronę.

– water taxi z Long Beach  na wyspę Besar 10 RM ( 10 PLN) w jedną stronę

– dania z ryżu z makaronem czy ryżem +warzywa +ewent kurczak / wołowina -koszt 10-15 RM( 10-15 PLN)

– soki świeżo wyciskane – 7-10 RM( 7-10 PLN)

-napoje 0,33 coca cola , sprite etc 3 RM ( 3 PLN)

-piwo 0,33  10-12 RM – (10-12 PLN)

-taxi  Kuala Besut do Kota Bharu-75 RM( 75 PLN)

-autobus City Liner Kuala Besut-Kota Bharu – koszt 6RM ( 6PLN)  , jedzie 1,5 h

-bus City Liner z Kota Bharu na lotnisko -2RM ( 2 PLN)

-hotel Metro Hotel & KL Sentral – nocleg bez śniadania 110RM( 110PLN)

-bilet lotniczy Air Asia z Kota Bharu do Kuala Lumpur 90RM ( 90PLN)

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii MALEZJA 2014 i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s