„Szczątkowy Sylwester” w Lizbonie i powrót do domu

DZIEŃ 9 -30.12.2013

Nadszedł ostatni dzień pobytu na wyspie Madeira , decydujemy się na spacer po mieście , na spokojnie i bez pośpiechu , wstępujemy do muzeum wina , gdzie w końcu degustujemy 5 letnią Maderę , pierwsze wrażenie – przypomina mi to bardziej w smaku mieszankę whisky i brandy , więc nie jest to coś za czego smakiem miałabym tęsknić , ale cieszę się , że spróbowałam i tym samym nie opuszczę wyspy bez skosztowania najbardziej znanego z jej trunków. Innym popularnym napojem alkoholowym jest tzw poncha , serwowali ją także świeżą  w przydrożnych kramikach , miałam do wyboru smak cytrynowy lub marakuja, oczywiście wybieram ten bardziej egzotyczny , jest dobre , aczkolwiek ciut za mocne na moje gusta , ma koło 20% .

Na placyku z kramikami widzę , iż serwują także  z wielkich garów tzw zupę pszeniczną ale jakoś mnie nie przekonuje.

zupa z pszenicy

zupa z pszenicy

 DZIEŃ 10- 31.12.2013

 Odysea powrotna  rozpoczyna się w sylwestrowy poranek, najpierw o 12h mamy przelot z Funchal do Lisbony .W stolicy Portugalii lądujemy koło 17h , czas lokalny taki sam jak na Madeira czyli godzinę do tyłu. Znów pochmurno  i popaduje , nie mamy szczęścia do pogody w Lisbonie.

Tym razem nocujemy w innym hotelu niż ja w drodze na Madeire , dużo bardziej przyzwoitym. Szybko wyruszamy na miasto by poczuć trochę sylwestrowego klimatu , to co mnie dziwi ,   wiele sklepów rożnego rodzaju jest otwarta do późnego wieczora tj 19-20h. Udaje nam się załapać na obiad o 17h w typowej knajpce dla miejscowych , gdzie też dowiadujemy się , iż najlepsze uroczystości zakończenia roku odbywają się na Praca de Comercio . Trochę spacerujemy uliczkami  oglądając ustrojone ulice , ale przyznam ze na Madeira lepiej mi się podobał świąteczny wystrój .

ulice Lizbony w Sylwestrową noc

ulice Lizbony w Sylwestrową noc

W końcu wchodzimy do typowej restauracji-pijalni piwa Trinidade , odwiedzam ją po razu drugi w życiu , jest pełna widać , iż w gł sali szykują się na imprezę Sylwestrową , wszystko zarezerwowane . Udaje nam się dostać jedynie stolik do konsumpcji  piwa, siedzimy tak dłuższą chwilę  i oglądamy otoczenie. Następnie udajemy się już na Praca de Comercio , jest już muzyka ale ludzi niewiele , jakaś budka z fast foodem i wkoło restauracje także z opcją konsumpcji na świeżym powietrzu , wszystko zajęte .Pewno za wcześnie na jakiś super program Sylwestrowy , jednak pogoda średnia jakieś 13 stopni .Choć już nie pada,  wizja zrywania się z łóżka o 5 rano kolejnego dnia , sprawia że wracamy do hotelu koło 22h , nie czekamy nawet na toast Noworoczny w Tv ani też nie pijemy szampana .O dziwo w barach nie wyglądało by szampan był popularnym trunkiem przed północą jak to np. widziałam wcześniej w Bilbao.

DZIEŃ 11- 01.01.2014

Zapewne mało kto w pierwszy dzień Nowego Roku wstaje o 5 rano , większość się dopiero kładzie, no cóż my jesteśmy jednym z tych wyjątków. Dziś znów się rozstajemy na najbliższe dni .Każdy wraca w swoją stronę , na szczęście samoloty nasze odlatują nawet z bramek obok i prawie o tej samej godzinie , wyruszamy z hotelu o 6 rano już by złapać pierwsze metro koło 6.30 .

Na lotnisko docieramy koło 7h , jest czas na małe śniadanie i potem każdy wsiada do swojego samolotu.

Jan odlatuje do Bilbao , ja do Pragi. Przylatuję do Pragi koło 14h , jadę szybko na stację kolejową i co się okazuje … najbliższy pociąg do Katowic odjeżdża o 21.53 , nie ma możliwości wcześniejszego dotarcia do domu ani nawet z przesiadkami. Sprawdzam też opcje dojazdu do Wrocławia ale też nie jest wiele lepiej , są bowiem 2-3 przesiadki , na każda od 2 do 5 min , nie chcę więc ryzykować , iż utknę na noc w jakiejś wiosce.Ostatecznie skoro czasowo nie da się nic przyspieszyć decyduje się na opcje transportu łączonego.. zamiast bezpośredniego biletu Praha –Katowice  , wybieram transport do Ostrawy , tam przesiadka i kilku godzinne oczekiwanie na pociąg który wyjeżdża właśnie o 21.53 do Katowic przez Ostrawę  . Docieram do domu w Katowicach  tuż przed 6 rano  uwzględniając godzinne opóźnienie pociągu w którym wsiadłam o 3 w nocy w Ostrawie , ogarnia mnie dziwne uczucie znów bycia  z powrotem , widok ludzi spieszących się do pracy  tuż przed 6 rano , oczywiście zimno , 15-20 stopni mniej niż na Madeira… ciężko się będzie przyzwyczaić , człowiek już myśli o kolejnym wyjeździe..

 

Informacje praktyczne

-bilet kolejowy kupowany w Pradze na trasie Praga-Katowice – 1050 KC ( 158PLN)

-bilet kolejowy kupowany w Pradze łączony- Praga-Ostrava Pendolino + Ex Ostrava-Katowice 700 KC (105 PLN)

 

 

 

 

 

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii MADEIRA 2013. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s