Madeira-przez interior na północne wybrzeże wyspy

DZIEŃ 6 -27.12.2013 

Po konsultacji w kilku wypożyczalniach  samochodów  poprzedniego wieczoru   i braku logicznych opcji musieliśmy przystać na opcję Avis , Renault Clio , najdroższa , jednak jedyna dostępna.Niestety nie ma też szans na żaden upust , który to przyznają przy wynajmach min 3 dniowych.

Odbieramy auto koło 9h i wyruszamy w kierunku Porto Moniz- jakieś 70km od Funchal  na przeciwległej stronie wyspy , obraliśmy trasę tak,  by droga tam i z powrotem była różna. Drogi na Maderze są kręte i wąskie , więc nie można rozwijać większych prędkości. To co w Polsce wydaje się krótkim dystansem , na Maderze pokonanie go  zajmuje dużo więcej czasu .Zaczynamy poruszając się na zachód w kierunku Camara de Lobos , by potem skręcić w głąb wyspy .Zauważyliśmy sporą liczbę tuneli  , jednak przy tym ukształtowaniu terenu – duży kontrast wysokości , osuwające się skały to normalna sprawa, nieraz drogi są zamykane z powodu właśnie tych osuwisk.Jedziemy coraz wyżej i wyżej , widoki coraz bardziej zapierają mi dech w piersiach , szkoda że widoczność nie jest aż tak dobra , bowiem w głębi wyspy popaduje i jest dość pochmurno ,a także sporo chłodniej niż w Funchal.

Najwyższy szczyt wyspy to Pico Ruivo-1862m , jednak niestety z powodu nienajlepszej pogody w interiorze w ogóle nie mamy go w planach.Popularne szlaki także prowadzą na inny-trzeci co do wielkości szczyt -Pico de Arieiro-1818 m, my musimy się zadowolić tym co się udaje zobaczyć po drodze na północne wybrzeże.

widok wewnętrznej części wyspy

widok wewnętrznej części wyspy

W pewnym momencie  będąc już dość wysoko na kolejnym punkcie widokowym widzimy, iż dalsza droga jest zamknięta , ktoś nas informuje , że  droga jest zawalona skałami i nie ma opcji dalszej jazdy , zmuszeni jesteśmy zawrócić i lekko zmienić plany.Dzięki temu docieramy do miasteczka San Vincente  i decydujemy się na zwiedzanie pobliskiej jaskini + centrum wulkanicznego. Cały program trwa koło 1h , najpierw mamy wykład i filmik o wulkanicznych pochodzeniu Madeiry , następnie zwiedzanie jaskini . Warto było zboczyć z trasy , jaskinia bardzo ciekawa a jej   trasa liczy  koło 1km .

Następnie po San Vincente skręcamy w lewo jadąc już wzdłuż wybrzeża min przez Seixal

widok na miasteczko Seixal

widok na miasteczko Seixal

W pewnym momencie znów zjeżdżamy do kolejnego miasteczka- nie pamiętam już nazwy , jednak są tam w morzu ciekawe formy skalne , można mieć wrażenie że  jesteśmy w Tajlandii..

Madeira wybrzeże mięzy Seixal a Porto Moniz

Madeira wybrzeże pólnocne między Seixal a Porto Moniz

Ogólnie cała trasa jest bardzo malownicza .

Madeira -wybrzeże pólnocne

Madeira -wybrzeże północne

Jest też wiele pięknych wodospadów , spływających z samej góry w dół aż do drogi prowadzącej wzdłuż morza.

Wodospad-północne wybrzeże Madeiry

Wodospad-północne wybrzeże Madeiry

W końcu docieramy do Porto Moniz , mała mieścina zabita dechami , jednak nawet teraz jest tutaj trochę turystów , mimo , iż kąpielisko w naturalnych basenach jest zamknięte .

Żałuję mocno , iż nie jestem tutaj latem ..

Porto Moniz-baseny naturalne

Porto Moniz-baseny naturalne

Po krótkim rekonesansie okolicy , zwijamy się i ruszamy dalej w kierunku Santana , tu celem jest Parque Tematico de Madeira , który wskazują w przewodnikach jak punkt warty zobaczenia.Niestety jednak ten punkt programu  mocno nas rozczarował.

Jest kilka sal , gdzie są projekcje krótkich filmów dot. Madeiry , jednak minusem jest , że wszystko jest zaprogramowane na konkretne godziny, więc jeśli ktoś nie zamierza tam spędzić większości dnia ,niestety nie da rady zobaczyć wszystkiego . Jeśli chodzi o inne atrakcje , jest to raczej park dla dzieci , opcja pływania łódkami po oczku wodnym , jazda mini lokomotywą czy labirynt z wysokich krzewów .Jedyne co tak naprawdę wydało mi się tam ciekawe to tradycyjne domki i odtworzone w nich ówczesne wyposażenie .Takie same , akurat te widoczne na zdjęciu można zobaczyć też  przy wjeździe do miasteczka Santana.

Santana-tradycyjne domki

Santana-tradycyjne domki

A poniżej zdjęcia wnętrza  -jego rekonstrukcje można jedynie zobaczyć właśnie w Parku Tematycznym

wnętrze tradycyjnego domku

wnętrze tradycyjnego domku

W  dole miasteczka w kierunku wybrzeża   jest także kolejka linowa  – była niestety zamknięta.

Korzystając  z ostatnich chwil światła dziennego jedziemy znów w głąb wyspy by rozeznać temat jednej z lewad w miejscowości Ribeiro Frio .W Funchal bowiem dostaliśmy dość sprzeczne informacje dot. dostępu do lewad , wg wielu źródeł większość jest zamknięta.

W półmroku i trzęsąc się ze zimna odnajdujemy wejście na szlak z Ribeiro Frio do Portela –trasa liczy 11km , faktycznie tak samo jak jedna z lewad w wyższej części naszej podróży, ta także jest  jest zamknięta i widnieje ostrzeżenie przed wstępem na szlak.

Spotykamy Francuza który rzekomo przeszedł 3km tej lewady i twierdził , iż nie ma niebezpieczeństwa , my jedynie idziemy kilkadziesiąt metrów , gdyż zaczyna nas ogarniać mrok i więcej się nie da, wygląda , że jest w porządku , postanawiamy wrócić kolejnego dnia autobusem.

Informacje praktyczne:

-wynajem Renault Clio w Avis -81 eur za 1 dzień ( przy tak krótkim wynajmie) , były lepsze opcje , jednak wszytsko już było zabukowane , na pewno najlepszą opcją jest wynajęcie auta przed wyjazdem przez internet , wtedy wychodzi sporo taniej.

-jaskinia +centrum wulkaniczne w San Vincente – wstęp do obu częsci 8 eur

-Parque Tematico de Madeira -wstęp 10 eur

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii MADEIRA 2013 i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s