Z Kaukazu nad Morze Czarne czyli deszczowe Batumi

DZIEŃ 9 – 15.09.2013

Koło 6.30 rano  dojeżdżam  do Batumi , zanim pociąg zatrzymuje się na stacji  jadę wzdłuż brzegu morza ,  jednak w odróżnieniu od upalnego Tbilisi , tu wszystko mocno zachmurzone, jednak zagniewane może oferuje piękny widok .Na stacji  mocno pada deszcz, podróżnych atakują taksówkarze , oczywiście wywijam się od natrętów  i wsiadam do autobusu miejskiego tuż obok stacji.

Pytam kierowcy by wskazał mi  gdy dojedzie do centrum Batumi .Wysiadam i jak zwykle udaje się na poszukiwanie jakiegoś hostelu , wchodzę   do kilku  ,wszędzie sporo drożej niż oczekiwałam. Ostatecznie wracam do pierwszego z nich gdzie udaje mi się stargować cenę  za noc , hostel Globus- usytuowany blisko centrum miasta . Łazienka jak zwykle wspólna i dostęp do kuchni , jednak pokój chyba najbardziej obskurny ze wszystkich , za to najdroższy. Cóż  jednak tu nauczyłam się nie narzekać.Mimo deszczu jest ciepło  a to już coś.Odsypiam do południa niedobór snu z pociągu  i wychodzę na rekonesans . Pierwsze kroki kieruję na wybrzeże  , kamienista plaża  , ale cóż o tym wiedziałam od początku.

brzeg Morza Czarnego-Batumi

brzeg Morza Czarnego-Batumi

Znów leje jak z cebra , jednak skoro przyjechałam to trzeba coś robić zamiast tkwić w pokoju, chodzę trochę po mieście  .

Batumi

Batumi

Niestety z Ogrodu Botanicznego nici , za bardzo pada by jeszcze gdzieś jechać  .

Wieczorem udaje się na pokaz Tańczących Fontann , szkoda , że wciąż pada , jednak muzyka i widok rekompensują w części brak pogody. Utwory jakie grają są różne od klasycznych aż po rozrywkowe .

tańczące fontanny Batumi

tańczące fontanny Batumi

Tuż obok jest promenada morska i widać tu się koncentruje całe życie miasta  , jest sporo restauracji ,chodzę oglądam . Robi się późno , więc  jednak w końcu wracam do hostelu , nie chcę kusić losu ,jako , że  na ulicach widać sporo Turków .

DZIEŃ 10 -16.09.2013

W końcu widzę , iż nie pada , wybór więc jest oczywisty , plaża. Najpierw jednak udaje się kupić bilet powrotny tj. tym razem do Kutaisi Airport .Stacja marszrutek jest dość blisko hotelu i obok jest też biuro. Z tego co udało mi się  ustalić do Tbilisi przez Kutaisi odjeżdżają marszrutki praktycznie co godzinę – ostatnia koło 22h. Kupuję bilet na 19h i udaję się na plaże .Korzystam z opcji wypożyczenia nielicznych leżaków , bowiem nie wyobrażam sobie leżeć na tych kamieniach , turystów jest niewielu , więc nie ma z tym problemu. Wykładam się w stronę słońca  i odpoczywam , od czasu do czasu spoglądając na morze.  Z plaży udaję się do supermarketu kupić  ser gruziński , który chcę przywieźć do Polski , potem jeszcze wstępuję do kościoła katolickiego . Na koniec odbieram walizkę i udaję się na marszrutkę .

Odjeżdża punktualnie o 19h , jednak od samego początku drogi mam już wątpliwości , pojazd bowiem wydaje dziwne dźwięki. Nie pomyliłam się , w trakcie drogi do Kutaisi samochód gaśnie z 4 razy i odpalają go otwierając maskę auta i grzebiąc coś pod nią .Poza tym kierowca jedzie jak wariat , jest ciemno , nieraz wyprzedza pod górę na trzeciego  , nie zatrzymuje się przed przejazdem kolejowym .W tym momencie myślę tylko by dojechać w jednym kawałku na lotnisko.Koło 22h docieram na lotnisko .Samolot ma planowany odlot o 6h rano , więc dla wielu jest to noc oczekiwania na lotnisku.

DZIEŃ 11 -17.09.2013

Cóż gruzińska przygoda dobiega końca , o 4 rano ustawiam w kolejce do odprawy , schodzi się coraz więcej ludzi .Standardowa procedura  , w końcu jestem już w sali oczekiwań do wejścia do samolotu. Do Katowic przylatuję tuż przed 8h  , przy odbiorze bagażu  znów spotykam parę Polaków z Kutaisi , żegnam się z nimi , odbieram bagaż i wracam do szarej , deszczowej polskiej rzeczywistości, marząc już o kolejnej podróży .

Informacje praktyczne

-hostel Globus- pokój 2 osobowy 50 lari( 100pln)

-marszrutka Batumi-Kutaisi 10 lari (20 pln)

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii GRUZJA 2013 i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s