W stolicy Gruzji czyli Tbilisi w 36 godzin

DZIEŃ 5  11.09.2013

Dziś wyruszam już do Tbilisi , moja marszrutka odjeżdża o 9h,  odjazdy są co godzinę  do stolicy , jednak trzeba zawsze pamiętać , że większość marszrutek nie jeździ późnym wieczorem. Podróż  z Borjomi do stolicy trwa koło 3.5h .

W Tbilisi marszrutka ma 2 przystanki  , jedna gdzieś na mieście w drodze na dworzec , druga na samym dworcu gł  Didube , wysiadam na tym drugim. Wkoło widzę niezliczoną ilość marszrutek w każdy zakątek Gruzji , masa ludzi oraz stoisk z różnymi kramami , począwszy od warzyw a skończywszy na rybach i mięsie , wszystko wystawione bez lodówki , mimo , iż na zewn panuje duży upał.Teraz w Tbilisi ponownie czuję , iż jest gorąco. Obok stacji marszrutek jest stacja metra  o tej samej nazwie tj Didube.Najpierw kupuję w okienku kartę miejską , do której się doładowuje bilety , kartę tą można oddać , gdy wyjeżdżamy z Tbilisi  i zwrócą za nią koło 2 Lari , jednak ja zostawiam ją sobie na pamiątkę.

Wsiadam do metra, nie wiem nawet do końca gdzie wysiąść, wg  przewodnika  najbardziej centralna ulica to Aleja Rustawelli , więc tam decyduje się wysiąść, następnie udaje się w dół ulicy szukając jakiegoś lokum , wchodzę do jednego z nich nie ma miejsc  , szukam więc dalej , aż w końcu niżej przy samej gł ulicy znajduje Hostal  Boombully,  przy Rustavelli  nr 24 .Są tam 3 opcje , pokój 2 osobowy ze wspólną łazienką  , i dwa dormy mieszane , jeden na 6 osób , drugi na 8 osób. W tym 6 osobowym są już 2 dziewczyny , jednak ponoć praktycznie wcale ich nie ma w hostelu , drugi jest pusty. Decyduje się na 6 osobowy z 2 lokatorkami  z dostępem do wspólnej łazienki i kuchni . Będzie to moje pierwsze doświadczenia spania w tzw dormitorium z obcymi ludźmi. Cóż brałam to pod uwagę , gł w miejscach gdzie noclegi są droższe.

Tbilisi przypomina jakąkolwiek stolicę europejską , pełno tu turystów , na ulicach sporo przechodniów . Zaczynam spacer ulicą Rustavelli w dół w kierunku ratusza  , wstępuje do monastyru Kaszwetii – z każdym monastyrem , kolejny wydaje mi się bardzo podobny do poprzedniego , naprzeciw monastyru znajduje się okazały gmach Parlamentu:

Parlament w Tbilisi

Parlament w Tbilisi

Dalej dochodzę do placu Wolności  wraz z górującym nad nim pomnikiem Sw Jerzego , tu też znaduje się Ratusz Miejski .Idę dalej wąskimi uliczkami Starego Miasta – są dość urokliwe , wstępuję do jednej z winniarni , by w końcu delektować się gruzińskim winem , zamawiam też deskę serów .

plac Wolności z pomnikiem Św Jerzego oraz ratusz miejski

plac Wolności z pomnikiem Św Jerzego oraz ratusz miejski

Następnie  dochodzę  do okolic Łaźni Siarkowych , z zewnątrz robią wrażenie , są dwie opcje , jedna dla „ bogatszych turystów” obejmująca prywatną komnatę z łaźnią  i druga dla zwykłych mieszkańców , gdzie przychodzą się zwyczajnie umyć czy wykonać depilację .To z tej drugiej opcji decyduję się skorzystać następnego dnia i wrażenia raczej nie są szczególne.Instalacje b skromne i kilka natrysków w  gł łaźni , no ale przynajmniej                 „ zaliczam” ten punkt Tbilisi.

widok na termy Tbilisi

widok na termy Tbilisi

Udaję się także kolejką w górę  do Twierdzy  Narikała  , gdzie obok stoi pomnik Matki Gruzji , podobny pomnik widziałam w Kijowie ,  też był  taki wysoki i górował nad miastem jak i tutaj.

Pomnik Matki Gruzji

Pomnik Matki Gruzji

Sama twierdza to raczej ruiny , ma też obok monastyr , jednak był wówczas zamknięty , więc po obejściu wkoło tego co można było zobaczyć  , schodzę schodami w dół zamiast zjazdu kolejką.

fragment twierdzy Narikila

fragment twierdzy Narikila

Bardzo ciekawy jest jednak widok jaki roztacza się ze wzgórza na którym stoją pozostałości twierdzy . Możemy tu dostrzec Katedrę Sioni , Most Pokoju czy Bazylikę Cminda Sameba- która to jest kolejnym punktem na trasie mojej wycieczki po Tbilisi.

Panorama Tbilisi z twierdzy Narikila

Panorama Tbilisi z twierdzy Narikila

Bazylika , to budowla  bardzo  nowoczesna  , podłogi z granitu , sporo ikon  oraz wielki plac za schodami prowadzącymi do kościoła. Jest zupełnie inna od odwiedzonych dotąd monastyrów i to chyba najładniejsza budowla w Tbilisi , oświetlona nocą  dobrze widoczna z wielu części miasta.

Bazylika Cminda Sameba w Tbilisi

Bazylika Cminda Sameba w Tbilisi

Na koniec dnia  jeszcze  w drodze powrotnej do hostelu  udaję się obejrzeć Most Pokoju- w dość specyficznym kształcie . Z jego okolic po drugiej stronie naprzeciw widać też Pałac Prezydencki

Most Pokoju

Most Pokoju

Ostatnim punktem jest Katedra Sioni z Krzyżem Św Nino , już jest prawie ciemno i nie można dokładnie obejrzeć wnętrza , gdyż panuje półmrok .

Ostatecznie  dzień kończę  moim ulubionym chinkali w Domu Chinkali, blisko mojego hostelu na ulicy Rustawelli. Przyznam , iż to był strzał w dziesiątkę, ciekawy wystrój , różne rodzaje chinkali , tu znalazłam moje ulubione z serem , kolejnego dnia również wracam w to samo miejsce na kolację .Nadmienię , iż w Tbilisi jest masę kiosków z małymi przekąskami , typowo lokalnymi , wszystko pyszne i niedrogie.

kiosk z przekąskami

kiosk z  gruzińskimi przekąskami

DZIEŃ 6 -12.09.2013

Drugi dzień w Tbilisi miałam zamiar przeznaczyć na wyjazd do  Mtskheta– dawnej stolicy Gruzji , oddalonej zaledwie o 20km jednak plany pokrzyżowała mi chęć wysłania pocztówek z Gruzji .

Znalezienie poczty to była prawdziwa odysea , krążyłam po 3 miejscach , zanim w końcu znalazłam pocztę  , ludzie podawali mi sprzeczne informacje lub w ogóle nie wiedzieli gdzie jest poczta. Pierwszy raz w swoich podróżach kosztowało mnie tyle trudu znalezienie placówki pocztowej.

Poczta to po gruzińsku POSTA i znajduje się na ulicy Gorgasali nr 44 -46  ,kartka może iść 2-3 tygodnie wg info jakie dostałam w okienku .

Niestety za dużo czasu straciłam szukając poczty i musiałam zrezygnować z wycieczki do  Mtskheta.Wykorzystuje więc czas na znalezienie stacji kolejowej i zakup biletu do Batumi  za kilka dni , słyszałam bowiem , że przy zakupie tego samego dnia w sezonie może nie być miejsc. Dworzec kolejowy znajduje się przy stacji metra SagurisMoedani . Kupuję bilet na 14.09 na 22.30 do Batumi .Wszystko więc załatwione , następnego dnia mam w planach udać się Gruzińska Drogą Wojenną  do Kazbegi .

Informacje praktyczne:

-marszrutka Borjomi-Tbilisi- koszt 13 lari

– Hostal  Boombully przy Al Rustavelli , 33 lari za noc od łóżka w pokoju 6 lub 8 osobowym mieszanym .

-łaźnie w Tbilisi – prywatna komnata 50 lari za godzinę , wstęp do części której używają mieszkańcy na codzień 2 lari

-bilet kolejowy Tbilisi-Batumi w 2 klasie z miejscami do leżenia 27 lari (54 pln)

-poczta znajduje się na ulicy Gorgasali 44-46 , koszt pocztówki do Polski 5 lari (10pln)

-dworzec kolejowy  w Tbilisi znajduje się przy stacji metra SagurisMoedani

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii GRUZJA 2013 i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s